19 04 2016

Dzień wolny od wszystkiego

Żyjemy w czasach pełnych polityki. Zastanawiam się jaki postulat polityczny zgłosić, jeśli zakładać partię, to o co walczącą. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to ustawowe wprowadzenie dnia wolnego od wszystkiego. Obowiązkowo. Dla każdego. Co najmniej raz na miesiąc. Z czasem raz na tydzień. Zasady tego dnia opisuję we wpisie.

Nasze życie można metaforycznie opisać jak płynięcie kajakiem korytem górskiego, spienionego, pełnego zakrętów potoku. Unikanie obijania się o ściany pochłania większą część energii, ale i tak co pewien czas wpadamy na kamienie. Walka o odzyskanie pozycji pionowej, wyrobienie się na kolejnych zakrętach tak mocno pochłania, że może po prostu brakować czasu i wolnej głowy, aby móc zastanowić się nad sensem, kierunkiem, celem wyprawy. Jedynym sposobem, aby móc podjąć refleksję nad własnym życiem (kajakiem) jest zacumowanie choćby na chwilę i popatrzenie z zewnątrz na całość spraw.


Tego typu działanie możemy podjąć i w naszym życiu. Można spróbować, aby wygospodarować dla siebie jeden dzień, raz na jakiś czas. Częstotliwość zależy od naszych możliwości. Może to być raz na tydzień, raz na miesiąc lub w dowolnym innym rytmie. Jeśli uznasz, że ten sposób budowania ożywczego dystansu jest sensowny, warto pamiętać o kilku pomocnych zasadach.

Po pierwsze ustal ze swoim otoczeniem, że tego dnia masz wolne: z rodziną pracodawcą, przyjaciółmi, wszystkimi tymi, którzy mogą Ci zakłócić czas. Zadbaj o to, aby nikt Ci nie przeszkadzał. Dosłownie weź wolne z pracy i domu.

Po drugie, postaraj się, aby było to wydarzenie cykliczne. W pracy umów się na to, że będziesz pracował jeden dzień w tygodniu lub miesiącu mniej. Podobnie w domu, zarezerwuj konkretny dzień, wpisz do kalendarza, jako powtarzające się wydarzenie. Chodzi o to, abyś miał ten dzień niezależnie od chwilowego nastroju, bieżących wydarzeń. Aby to był dzień tak jak weekend, po prostu na pewno się wydarzy.

Po trzecie, najlepiej gdzieś wyjedź. Tak czy inaczej zmień swoje zwykłe otoczenie. Dzięki temu ten dzień będzie dla Ciebie naprawdę wolny.

Po czwarte wreszcie, nie korzystaj, a przynajmniej korzystaj w bardzo minimalnym stopniu z różnych urządzeń elektronicznych: telefonu, telewizora, komputera z internetem. Masz być sam ze sobą. Nie chodzi o to, abyś się zastanawiał nad życiem, czy zamartwiał, ale abyś oswoił się z byciem samym ze sobą. Jedyna rzecz, jaka jest dozwolona, to lektura książek. Najlepiej dobrych myślicieli. Zauważ, że żyjemy w czasach, kiedy mamy nieograniczony dostęp do największych umysłów, ich idei, przemyśleń, refleksji. Po prostu poznaj ich świat, dyskutuj z nimi. Ale równie dobrze możesz nie robić nic, tylko po prostu być.

0 KOMENTARZY

NAPISZ KOMENTARZ